Potrzeba odnowy liturgicznej to nie jest dzieło „jednorazowe”. Coś, co zostało zapisane na papierze dopiero wymaga wdrożenia w czyn. Trzeba odróżnić dobrą „teorię”, założenia, idee od praktycznego ich funkcjonowania. Dobra praktyka zakłada dobrą teorię - tak mnie uczono. Trzeba mieć cele, marzenia, pragnienia serca aby móc dążyć do nich. Jeśli ich nie mamy do czego mamy dążyć?
Słowa typu: Jakoś będzie, jakoś leci, pożyjemy, zobaczymy - chyba nie wystarczą.
Kościół wydaje się powolny w swoich reformach, ale je przeprowadza. To naturalne. Zmieniają się czasy, okoliczności, percepcja człowieka. Jeśli chcemy, aby ludzie uwierzyli w Chrystusa i szli za Nim, musimy wziąć pod uwagę właściwie rozumianą „kondycję” fizyczno-psychiczno-duchową człowieka, a ta się zmienia na przestrzeni czasów.
Sacrosanctum Concilium to Konstytucja o liturgii świętej, ogłoszona 4 grudnia 1963 roku przez papieża Pawła VI. Był to pierwszy dokument uchwalony przez Sobór Watykański II, który zainicjował gruntowną reformę życia religijnego w Kościele katolickim. Dlaczego odnowienie i rozwój liturgii są tak ważne?
We wstępie dokumentu czytamy:
Święty Sobór stawia sobie za cel nieustanne pogłębianie chrześcijańskiego życia wiernych; lepsze dostosowanie do potrzeb naszych czasów tych instytucji, które są skłonne poddawać się zmianom; popieranie tego wszystkiego, co może przyczynić się do zjednoczenia wszystkich wierzących w Chrystusa; umacnianie tego, co prowadzi do wezwania wszystkich ludzi na łono Kościoła. Dlatego Sobór uznaje, że do jego zadań należy szczególna troska o odnowienie i rozwój liturgii [podkreślenia własne].
Zatem cele Soboru w kontekście liturgii zakładają:
- Umacnianie życia chrześcijańskiego wiernych.
- Dostosowanie instytucji podlegających zmianom do potrzeb naszych czasów.
- Wspieranie jedności chrześcijan.
- Ewangelizacja całego świata.
Założeniem Vaticanum II jest czynne uczestnictwo wiernych. Dokument kładzie nacisk na to, aby wierni uczestniczyli w liturgii świadomie, pobożnie i czynnie, a nie tylko jako "obcy i milczący widzowie". Zgodnie z treścią Sacrosanctum Concilium, liturgia jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i źródłem, z którego wypływa cała jego moc. Wprowadzono reformę języka. Chociaż zachowano łacinę jako język obrzędów łacińskich, konstytucja otworzyła drogę do szerszego wprowadzenia języków ojczystych, szczególnie w czytaniach i pouczeniach dla ludu.
Kolejnym założeniem było uproszczenie obrzędów: Zalecono, aby odznaczały się one szlachetną prostotą, były jasne i wolne od niepotrzebnych powtórzeń. Zwrócono większą uwagę na Pismo Święte
i nadano mu większego znaczenia. Nakazano bogatsze i bardziej urozmaicone czytania biblijne, aby wierni mieli lepszy dostęp do słowa Bożego.
W dalszych rozważaniach nt. soborowej odnowy liturgicznej będziemy szczegółowo przyglądać się poszczególnym celom i założeniom. Chcemy zobaczyć „jak powinno być”, czyli co Duch Święty mówi przez znaki czasu i decyzje ojców soborowych, i próbować skonfrontować je z obecną rzeczywistością,
z różnym funkcjonowaniem tych założeń w naszym Kościele powszechnym, polskim, lokalnym czy parafialnym. Chcemy dążyć do tego, czego chce Pan Bóg, a nie do tego, co „mi się” wydaje dobre i prawidłowe. O to ostatnie dziś często toczy sie spór.
Trzeba słuchać głosu Kościoła, bo to Ciało Chrystusa, to Christus totus*, Głowa i członki. A nie tylko ludzie ochrzczeni czy (co gorsze) sama instytucja. To trudne zadanie.
Jeśli ktoś mnie zapyta czy kocham Jezusa? Czy potrafię odpowiedzieć: Tak, bo kocham Go „całego” w Kościele?
Gabriela Seifert-Knopik
*Christus totus (łac. „cały Chrystus”) to teologiczna koncepcja św. Augustyna, oznaczająca mistyczną jedność Chrystusa jako Głowy oraz Kościoła jako Jego Ciała. Oznacza to, że Chrystus nie jest kompletny bez swoich członków, a wierni stanowią z Nim jedną, nierozerwalną całość.